1 marca w stacji Polsat rusza kolejna edycja programu "Hell's Kitchen – Piekielna kuchnia". Wśród 14. śmiałków, którzy zdecydowali się odciąć od świata na 10 tygodni z Wojciechem Modestem Amaro znalazła się Katarzyna Gaja, ujawniona lesbijka. "Ja w ogóle głośno mówię o tym, że jestem lesbijką. Jestem jaka jestem i albo to ktoś akceptuje, albo niech spada. Ja nie będę dla kogoś robić dobrej miny do złej gry – mówi naszemu portalowi Katarzyna, z którą rozmawialiśmy także o gotowaniu, planach na przyszłość i... ulubionych potrawach.
Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w programie "Hell's Kitchen"?Katarzyna Gaja: Od ośmiu lat pracuje zawodowo jako kucharz i gdzieś w pewnym momencie stanęłam w miejscu, a nie wyobrażam sobie pracy w innym zawodzie, tylko gastronomia. To część mojego życia, moja pasja, to co kocham robić najbardziej. W pewnym momencie przestałam się rozwijać i potrzebowałam takiego bodźca, żeby iść dalej, żeby to co robię nie było na chwilę, ale żeby iść do przodu.
Jak to jest z gotowaniem u kobiet kochających kobiety? Ja znam dużo lesbijek i biseksualistek, które lubią gotować, bardzo sobie to cenią, jakie są Twoje obserwacje?Nie wiem, ale jest coś takiego: odwieczna walka między kobietami i mężczyznami na kuchni – kto ma lepszy smak? Wydaje mi się, że to jest nieprawdą. Owszem, jest to plusik, jeżeli poznajesz dziewczynę, rozmawiasz z nią i możesz powiedzieć: bo ja jestem kucharzem! I się zaczyna, przez żołądek do serca!
(śmiech)No dobra, kolejny stereotyp: lesbijki często są wegetariankami?Kurczę, akurat moje towarzystwo to w większości są mięsożercy! Ja wiem, że to miało oczka, nosek, buzie, mamę, tatę, może żonę, może dzieci, może plany na przyszłość, ale kurczę, niestety, żyjemy w takim świecie.
Czyli obalamy stereotypy dalej? Masz jakąś swoją potrawę-szlagier, którą zawsze przygotowujesz, gdy chcesz pochwalić się umiejętnościami?Pokazowych dań mam multum, ale z tego co ludzie mi opowiadają to bardzo sobie chwalą krewetki flambirowane, więc chyba to. I spaghetti bolognese, które od początku do końca robię sama.
A co byś przygotowała na romantyczną kolację dla kobiety?Myślę, że dobry makaron, albo właśnie te kreweteczki. Tak! Kreweteczki na przystaweczkę, a na obiad jakiś wymyślny, fajny makaron.
Napisałaś do nas, że poprzez swój udział w programie chciałabyś jakoś pomóc społeczności LGBT. Dlaczego to dla Ciebie ważne?Mam 28 lat, patrząc parę lat wstecz to nie mówiło się głośno o lesbijkach, dużo osób było w szafie, był z tym problem. Są też kobiety i mężczyźni ze społeczności LGBT, którzy żyją zaściankowo: w tym swoim malutkim społeczeństwie, albo też w mniejszych miasteczkach, gdzie boją się przyznać do tego kim są. Chciałam pokazać, że to nie jest takie trudne, jest rodzina, owszem, są różne sytuacje, ale w momencie, w którym człowiek nie żyje w zgodzie ze sobą to się po prostu męczy. To wszystko zaczyna się napiętrzać, a człowiek zaczyna być coraz bardziej zamknięty w sobie zamiast się otworzyć na świat i powiedzieć: cholera, jestem jaki jestem, pokochajcie mnie takiego, a nie negujcie. Nie oceniaj mnie jako geja, lesbijki, ale jako człowieka.
Chciałabym też podziękować społeczności, która w internecie mocno stanęła po mojej stronie. Gdy wrzuciłam link do swojej strony na Facebooku na różne profile to mnóstwo dziewczyn broni mnie teraz przed hejterami. Dzięki!
Żyjesz otwarcie, jakie są zatem Twoje doświadczenia po coming oucie?Bardzo pozytywne, przynajmniej ludzie się nie domyślają, nie plotkują za plecami. Gdy skończyłam 18 lat zaczęłam jeździć na imprezy do Katowic bo to było najbliższe duże miasto (Katarzyna jest z Raciborza – przyp. red.), gdzie był branżowy klub, gdzie można było bez krępacji zatańczyć z dziewczyną, przytulić się. Raz wybrałam się na normalną dyskotekę i zaczęłam tańczyć z dziewczyną to po prostu oczy wszystkich czułam na swoich plecach.
Jakie plany po programie?Chcę się dalej rozwijać, przeprowadzić się do Warszawy lub innego dużego miasta, chcę pokazać na co mnie stać i że jednak "ta lesbijka z programu coś potrafi"!
(rozmawiała: md)"Hell's Kitchen" możecie oglądać we wtorki w telewizji Polsat, o godzinie 20.05.
PROFIL KATARZYNY NA FACEBOOKU
Gdzie w Polsce widziałeś te penisy na czołach? Na paradzie w Warszawie? Na marszu w Poznaniu?
PS. Fotki z zagranicy mnie nie interesują. Ja nie piszę, że heteroseksualiści są be, bo gdzieś tam na końcu świata heteroseksualista zabił całą rodzinę, a potem zgwałcił zwłoki.
"Jestem lesbijką" - takie wykrzykiwanie wcale nie jest odbierane jako odwaga. Odbiór tego jest wręcz negatywny. Skoro ktoś tak głośno na to naciska w wypowiedziach to albo sam w to do końca nie wierzy albo ma z tego powodu kompleksy. Jeśli wole brunetki od blondynek to przy każdym przedstawianu sie nie mówie "Jestem Paradoks, pociągają mnie brunetki" bo to moja sprawa jakie wole . Przedstawieniem swojej orientacji chciałem podkreślić sens tej wypowiedzi. Czy widzieliście aby ktoś w telewizji mówił "jestem heteroseksualny"? tylko w odpowiedzi na czyjeś "jestem homoseksualistą". Jeśli uważacie to za normalne, prosze, zachowujcie sie jakby to było ;) Prócz wrogów jak to ktoś określił "pseudo patriotów" macie owiele gorszych wśród Was samych. Te wszystkie porąbane wynaturzenia z penisami przyklejonymi na czoło podczas parad równości, robią z pozostałych bande psychopatów i dewiantów. Z mojej strony to tyle. Nie hejtuje, Wy też na siłe tego nie róbcie ;) Każdy komentarz mile widziany ;)
Jakimi kompleksami? Uważasz orientację jako "kompleks", czy chodziło Ci może o coś innego? Kasia(ta z programu) powiedziała o tym otwarcie, bo chciała pokazać, że homoseksualistą może być każdy - kucharz, malarz, czy lakiernik; chciała pokaż, że homoseksualizm nie jest wcale zły i takowe osoby mają nawet byt w telewizji. Podałeś głupi przykład z tymi blondynkami i brunetkami, bo przecież nikt nie przyczepia się do kobiet o kolor włosów(kawały o blondynkach się nie liczą) tylko prędzej właśnie o orientację. Nie sądzisz, że to dwie różne rzeczy powiedzieć komuś, że wolisz np. blondynki, a co innego przyznać się, że jestem homoseksualistą? Co wywoła więcej emocji? Nikt nie podkreśla nigdzie, że jest heteroseksualny(w reklamach, czy przy poznawaniu kogoś), bo reklamy same to pokazują. Są skierowane głównie do osób hetero(co jest głupotą, ale mniejsza), bo przeważnie występuje tam mężczyzna i kobieta, którzy przedstawiają "szczęśliwą rodzinę" albo parę zakochanych. Może zaczną w końcu tworzyć reklamy, w których parą jest kobieta z kobietą albo mężczyzna z mężczyzną, dzięki właśnie takim coming out'om, jaki przykładowo zrobiła Kasia. A co do "porąbanych wynaturzeńz penisami przyklejonymi na czoło podczas parad równości", to się zgadzam. Mnie też frustrują tacy ludzie, którzy psują opinię innym. Szkoda, że media wielbią upatrzyć sobie takiego jednego na całą paradę kretyna i afiszują go w TV, pokazując, że niby całą para składa się tylko z takich pajaców - a tak przecież nie jest.
Pozdrawiam. :)
"Jestem lesbijką" - takie wykrzykiwanie wcale nie jest odbierane jako odwaga. Odbiór tego jest wręcz negatywny. Skoro ktoś tak głośno na to naciska w wypowiedziach to albo sam w to do końca nie wierzy albo ma z tego powodu kompleksy. Jeśli wole brunetki od blondynek to przy każdym przedstawianu sie nie mówie "Jestem Paradoks, pociągają mnie brunetki" bo to moja sprawa jakie wole . Przedstawieniem swojej orientacji chciałem podkreślić sens tej wypowiedzi. Czy widzieliście aby ktoś w telewizji mówił "jestem heteroseksualny"? tylko w odpowiedzi na czyjeś "jestem homoseksualistą". Jeśli uważacie to za normalne, prosze, zachowujcie sie jakby to było ;) Prócz wrogów jak to ktoś określił "pseudo patriotów" macie owiele gorszych wśród Was samych. Te wszystkie porąbane wynaturzenia z penisami przyklejonymi na czoło podczas parad równości, robią z pozostałych bande psychopatów i dewiantów. Z mojej strony to tyle. Nie hejtuje, Wy też na siłe tego nie róbcie ;) Każdy komentarz mile widziany ;)
Przepraszam, bo Ciebie nie znam, ale to co napisałaś jest niezbyt fajne łagodnie mówiąc. Dlaczego? Po pierwsze: Nawet osoby, które umieją bronić swoich poglądów, są wygadane itp mimo wszystko boją się wykonać tzw. coming out, bo nie każdy ma takie świetne relacje z rodziną plus dodatkowo przyjaciele, którzy się o tym dowiadują okazują się potem fałszywi i potrafią się od nas odciąć z tego powodu, a takie zachowanie boli i zostawia ślady na psychice. O mnie osobiście wiedzą jedynie nieliczni, ba nawet bałem się wcześniej zrobić konto na tym portalu, pomimo że obserwowałem je od jakiegoś czasu, więc czy to oznacza, że mam coś z głową od razu? Nie wydaje mi się. Po drugie: Normalna lesba? Co to w ogóle znaczy? Nie wspominając o tym, iż chcemy tolerancji, a sami robimy podziały właśnie, a Ty wygląda na to, że jesteś jedną z takich osób.
Odnośnie Pani Katarzyny to osobiście nie przepadam zbytnio za telewizją i bardzo, bardzo sporadycznie ją oglądam, ale tym wywiadem mnie zaciekawiła, także kibicuje jej i namówiła mnie do tego aby włączyć Polsat w niektóre wtorki i obejrzeć ten program ;> Pozdrawiam :)